Tłumacze z lekkim piórem

Tłumacz to zawód, w którym może się tak naprawdę odnaleźć każda osoba. Bardzo wiele ludzi trafia do niego wręcz przypadkiem, ponieważ całkiem nieźle zna jakiś język, czasami miało okazję przebywać w kraju mówiącym tym językiem przez jakiś czas, potem pojawił się u nich ktoś potrzebujący tłumaczenia i tak od zlecenia do zlecenia narodził się tłumacz norweski.

W większości przypadków oczywiście droga jest inna, ponieważ do poważnego tłumaczenia potrzebne jest odpowiednie wykształcenie, prawdziwa znajomość języka oraz kultury danego kraju, jak również znajomość własnego języka i własnej kultury, co w rzeczywistości okazuje się pięta achillesową całkiem sporej grupy osób próbujących tłumaczyć. norway-mountain-sky-blue

Największe wyzwania tego typu pojawiają się w przypadku tłumaczeń artystycznych oraz na potrzeby czytelnika masowego, ponieważ wtedy oprócz samego przekazywania treści konieczne jest jeszcze robienie tego w taki sposób, by tekst docelowy był równie atrakcyjny co tekst źródłowy. Konieczne jest posiadanie tak zwanego lekkiego pióra.

Język to tworzywo dla artysty

Nie każdy tłumacz norweski polski będzie w stanie radzić sobie z tekstami lekkimi. Panuje przekonanie, że tłumacz norweskiego, który jest tłumaczem o ograniczonych kompetencjach, powinien zajmować się właśnie takimi lekkimi tekstami. W rzeczywistości zazwyczaj tłumacze bardziej kompetentni sięgają po teksty luźne, a ci trochę mniej doświadczeni wolą teksty naukowe, syntetyczne, bardzo suche.

Spowodowane jest to tym, że tłumaczenie tekstów bardzo precyzyjnych w dużej mierze polega na wyszukiwaniu odpowiednich ekwiwalentów słów. pexels-photo-269850

Trzeba po prostu ustalić, jak dana rzecz nazywa się w drugim języku. Kiedy tłumacz to zrobi, robota jest w zasadzie wykonana. Nie pozostaje już nic więcej. W przypadku tłumaczenia norweski dla odbiorcy masowego konieczne jest jeszcze takie sporządzenie tekstu, by był on przyjemny w odbiorze.

Zazwyczaj najlepsi tłumacze sami też są pisarzami, dzięki czemu ich ciągłe pozostawanie na styku twórczości własnej i tłumaczenia pozwala im na osiąganie najlepszych rezultatów. Znane są też przypadki, w których popularne poza granicami naszego kraju książki nie przypadały do gustu czytelnikom znad Wisły, aż pojawiał się ich nowy przekład, po czym robiły prawdziwą furorę. Takie sytuacje nie powinny dziwić, ponieważ przełożona książka to w dużej mierze dzieło samego tłumacza.